Baja Poland 2017 - Awaria Hołowczyca

sob, 2 września 2017 godz. 16:13:16 skomentuj rajdy terenowe

Hołowczyc/Kurzeja | Fot. Marcin Kaliszka

Nasser al-Attiyah wygrał również drugi przejazd odcinka Drawsko Pomorskie i przed ostatnim dniem Baja Poland oddalił się na 4.09 od Kuby Przygońskiego. Na trzecie miejsce awansował Bernhard ten Brinke.

Awaria wyeliminowała z etapu Krzysztofa Hołowczyca i Łukasza Kurzeję. Hołek zapowiedział, że jutro pojedzie już tylko dla kibiców. Aron Domżała i Szymon Gospodarczyk popisali się drugim czasem na OS3, ustępując Nasserowi o 2.48. Kuba Przygoński stracił 3.42. Domżała wspiął się na piąte miejsce w rajdzie - za Władimira Wasiliewa.

PO OS3
1. Nasser al-Attiyah/Mathieu Baumel (Q/F) Toyota Hilux 4:50.21
2. Kuba Przygoński/Tom Colsoul (PL/B) Mini John Cooper Works Rally +4.09
3. Bernhard ten Brinke/Stéphane Prévot (NL/B) Toyota Hilux +12.35
4. Władimir Wasiliew/Konstantin Zilcow (RUS) Mini All4 Racing +16.14
5. Aron Domżała/Szymon Gospodarczyk (PL) Toyota Hilux +17.58
6. Miroslav Zapletal/Bartosz Momot (CZ/PL) Ford F-150 Evo +25.29
7. Nicolás Fuchs/Fernando Mussano (PE/RA) HRX Ford +33.29
8. Peter van Merksteijn/Pascal Maimon (NL/F) Toyota Hilux +40.39
9. Adel Hussain Abdulla/Nasser al-Kuwari (Q) Nissan Patrol +1:29.22 (1. T2)
10. Claude Fournier/Hervé Lavergne (F) Polaris RZR 1000 +2:28.33 (1. T3)

Wypowiedzi po etapie

Krzysztof Hołowczyc: - Drugi sobotni odcinek pojechaliśmy z nastawieniem na odrabianie strat, jednak one zrobiły się jeszcze większe. Niestety, technika dziś nas pokonała. Jutro przed nami jeszcze trochę kilometrów, jednak o jakimkolwiek dobrym wyniku możemy zapomnieć. Marzenie o zwycięstwie na ten rok musimy odłożyć. Cieszy jednak to, że wciąż mam szybkość i mogę jechać sporo szybciej od chłopaków ścigających się na co dzień. Jest taki moment, kiedy łapiesz odpowiedni rytm. Jechałem szybciej i spokojniej, co w rajdach cross-country jest bardzo ważne. Niestety, technika dziś była górą.

Nasser al-Attiyah: - Udało się nam przejechać odcinek bez żadnych problemów, choć nie było łatwo. Na trasie kryło się wiele głębokich kałuż i miejscami było niesamowicie ślisko. Jutro mamy podobny plan i mamy nadzieję dowieźć prowadzenie do mety.

Kuba Przygoński: - Jest nieźle, choć mogło być dużo, dużo lepiej. Złapaliśmy kapcia i na wymianę koła straciliśmy około 3-4 minuty, gdyż nasz podnośnik nie chciał zadziałać. To duża strata. Pocieszające jest jednak to, że nasze tempo cały czas wygląda bardzo dobrze.

Bernhard ten Brinke: - Jesteśmy na mecie. Po drodze utknęliśmy jednak w błotnej zaspie i straciliśmy około półtorej minuty na wydostanie się z tej pułapki. Nasz silnik po tej przygodzie nie działał jak należy przez pewien czas, jednak potem wszystko było już w porządku.

Aron Domżała: - Stanęliśmy w rzece, musieliśmy cofać i straciliśmy tam trochę czasu. Na ostatnich kilometrach odcinka skończył się nam płyn do spryskiwaczy, bo błota było naprawdę sporo. Przez pewien czas pomagał nam delikatny deszcz, choć ostatnie 20-30 kilometrów niewiele widzieliśmy.

Miroslav Zapletal: - Przebiliśmy oponę i zadecydowaliśmy, że dojedziemy w ten sposób do mety. Udało się, choć nie wiem, ile kilometrów dokładnie pokonaliśmy w ten sposób. Rezultat jest w miarę ok.

Nicolás Fuchs: - Na trasie leży naprawdę dużo błota, jednak udało się nam uniknąć jakichkolwiek przygód i dotarliśmy bezpiecznie do mety

Fot. Marcin Kaliszka