Chaleco pożegnał Dakar
Największa chilijska nadzieja w Dakarze, Francisco Lopez wycofał się z rajdu po pierwszym etapie na terenie Chile. "Chaleco" upadł na początku wczorajszego odcinka specjalnego i doznał skręcenia prawej nogi w kolanie, a także skręcenia nadgarstka. Ekipa medyczna Clinica las Condes kierowana przez dra Fernando Radice, osobistego lekarza Lopeza, zadecydowała o wycofaniu zawodnika.
- Po badaniach postanowiliśmy wycofać Chaleco z rajdu - mówi Radice. - To jest skręcenie drugiego stopnia, bolesne i powodujące pewną niestabilność kolana, która utrudniałaby prowadzenie motocykla na następnych, dosyć wymagających etapach. Za dwa - trzy tygodnie, Chaleco odzyska pełną sprawność.
- Niestety, dla mnie ten Dakar się zakończył - powiedział Francisco Lopez. - Na 80 kilometrze zajmowałem drugie miejsce i atakowałem. Nagle straciłem kontrolę nad motocyklem. Upadając, mocno uderzyłem się w kolano. Przez pozostałą część odcinka noga była bardzo niestabilna. Na wydmach nie mogłem podeprzeć się nogą. Upadałem wiele razy. Gdy wróciłem na biwak, odczuwałem silny ból. Po południu lekarze zbadali mnie i zabronili dalszej jazdy, ponieważ skręcenie mogłoby się pogorszyć, doprowadzając do urazu ścięgien lub łąkotki.
Chaleco Lopez wygrał pierwszy etap Dakaru, a po argentyńskiej części rajdu zajmował czwarte miejsce w motocyklowej stawce. Wczoraj spadł na dziewiąte.
Fot. chalecolopez.cl