Rajd Dakar 2017 - De Rooy i van Loon krytykują ASO

pią, 13 stycznia 2017 godz. 10:56:38 skomentuj rajdy terenowe

Gerard de Rooy | fot. dakar-derooy.com

Gerard de Rooy (z Darkiem Rodewaldem na pokładzie), który liczył na kolejne zwycięstwo w Rajdzie Dakar, nie krył złości po odwołaniu etapu Super Belen i zasugerował organizatorom, by w przyszłości przemyśleli sens planowania odcinków w Boliwii.

- Na ten etap koncentrowaliśmy całą naszą energię i anulowanie go bardzo rozczarowało nas. Mój pilot studiował ten etap bardzo mocno. To jedna z moich ulubionych prób. W zeszłym roku zaatakowałem tutaj. To była podstawa naszego zwycięstwa - mówił de Rooy.

- Wolałem zeszłoroczną trasę. Ta jest nudna i nie mamy rywalizacji. Wolę nawigację. To jest ekscytujące. Mieliśmy ulewy, które zakłóciły zmagania. Nie przyjechaliśmy na Dakar, by moknąć w deszczu i szukać biwaku w wodzie. Boliwia jest piękna. Lubię te krajobrazy i ludzi. Są bardzo przyjaźnie nastawieni do nas, ale jeśli mamy pokonać kilka kilometrów etapu i ASO zaplanuje to na przyszły rok to nie wiem czego oni spodziewają się - dodał.

- Dakar to dla mnie hobby. Odstawiam wiele rzeczy na bok, by pokonać go. Nie jestem profesjonalistą i to kosztuje. Droga, którą idzie Rajd Dakar nie jest dobra. Przez trzy lata z rzędu mieliśmy złą pogodę i odwołane etapy. Gdy pokonywaliśmy je na wysokości to było deszczowo i błotniście. Nie chcę walczyć w takim Dakarze. To nie ma nic wspólnego z pustynnym ściganiem się. Jeśli za rok będzie podobnie to zrezygnuję - dodał Erik van Loon.

fot. dakar-derooy.com