Dakar Rally 2019 - Duch zespołowy w Toyocie

pią, 11 stycznia 2019 godz. 10:21:24 skomentuj rajdy terenowe
Tagi: dakar, motul

Bernhard ten Brinke/Xavier Panseri

Pech nie ominął załogi Bernhard ten Brinke/Xavier Panseri na czwartym etapie Rajdu Dakar.

Podczas pierwszej części etapu maratońskiego, już 70 km po starcie, w ich Toyocie doszło do uszkodzenia wahacza, co pociągnęło za sobą dalsze zniszczenia w samochodzie. Naprawa zajęła 2,5 godziny.

- To był pech, ale nie poddajemy się - mówił ten Brinke.

- Mieliśmy ze sobą odpowiednie części, ale wszystko było tak pogięte, że zabrało nam to wiele czasu - wyjaśnił.

Na trasie zatrzymali się Giniel de Villiers i Dirk van Zitzewitz, aby pomóc kolegom z zespołu Toyota Gazoo Racing w niezbędnych naprawach.

- Po osiemnastu kilometrach uderzyliśmy w kołem w kamień. Zatrzymaliśmy się, aby je wymienić. Możliwe, że już wtedy doszło do uszkodzenia. Wiem, że potem nic nie dotknęliśmy, kiedy złamał się wahacz.

Wymiana wahacza i wału napędowego to nie był jedyny problem. Na biwaku, bez pomocy mechaników, czekała ich jeszcze naprawa sprzęgła.

- Pojechaliśmy do mety na połowie mocy. Mam nadzieję, ż uda nam się również rozwiązać problem ze sprzęgłem - podsumował.

Po wczorajszych problemach spadli na  19 miejsce w rajdzie, tracą 3 godziny i 21 minut do liderów.
 

Partner Strategiczny Rajdu Dakar