Dzień Mitsubishi

śro, 31 października 2007 godz. 14:56:10 rajdy terenowe
Tagi:

Fot. MitsubishiZespół Mitsubishi, który od pięciu lat nie przegrał Desert Challenge, przejął kontrolę na trzecim etapie, 358-kilometrowej pętli wokół Moreeb. Stephane Peterhansel, dwukrotny zwycięzca motocyklowej edycji rajdu, trzy razy najszybszy w kategorii Auto, uzyskał najlepszy czas, a drugi na oesie, Luc Alphand został nowym liderem maratonu.

Luc Alphand szybko dopadł Carlosa Sainza i Nassera al-Attiyaha, lecz nie uciekł rywalom, jadącym po śladach Pajero. Mając Sainza tuż za plecami, Alphand ugrzązł na wydmie przed czwartym punktem kontrolnym i musiał skorzystać z łopaty i podkładów.

- To tej pory wszystko szło bardzo dobrze i samochód spisywał się świetnie - mówił Luc Alphand. - Widok oddalających się rywali, kiedy my zmagaliśmy się z podkładami, był rzecz jasna, bardzo frustrujący. Odjechaliśmy stamtąd po 4-5 minutach i wkrótce zobaczyliśmy, jak Carlos zakopał się na czwartym punkcie, a potem minęliśmy Nassera, który chyba miał kłopoty techniczne.

- W odróżnieniu od innych, przejechałem około 200 km, nie widząc żywej duszy - mówił Stephane Peterhansel. - Potem zauważyłem Luca i za chwilę Carlosa. Przez ostatnie 50-60 km cały czas miałem kogoś przed sobą i to pozwoliło mi podkręcić tempo aż do mety.

- Startowaliśmy jako drudzy i po 40 kilometrach dopadliśmy Nassera, jadąc za nim przez wydmy - opowiadał Carlos Sainz. - Po 80 kilometrach minął nas Luc Alphand. Trzy samochody tasowały się jak w wyścigu kolarskim. Tuż przed końcem Alphand się zagrzebał. Niestety, straciliśmy 4 minuty na czwartym punkcie kontrolnym, który został usytuowany na miękkim piasku.

Po awarii tylnego dyferencjału, dotychczasowy lider, Nasser al-Attiyah kończył oes, jadąc przednionapędowym BMW X3. - Jestem bardzo rozczarowany tym, że takie coś nam się przytrafiło, ale takie historie czynią ten sport tak ekscytującym i nieprzewidywalnym - mówił Nasser. - Bardzo trudno było dojechać do mety samochodem z napędem na jedną oś, jednak mamy nadal czwarte miejsce i udowodniliśmy, że stanowimy zagrożenie dla bardziej doświadczonych fabrycznych teamów.

Marc Coma powiększył przewagę nad Cyrilem Despresem do niemal 5,5 minuty. Jacek Czachor, którego wynik obciąża 14 godzin kary za nieukończony wczorajszy etap, uzyskał 13 czas na odcinku. Kuba Przygoński był 23 i takie też zajmuje miejsce w swoim pierwszym pustynnym maratonie.

- Chciałem wymienić silnik, ale się okazało, że fabryczny zespół ma tylko jeden zapasowy - komentował Jacek Czachor. - Powiedzieli, że mogą dać mi ten silnik na ostatni dzień, bo na razie trzymają go dla siebie jako zapas. Pomogli mi wczoraj przy sprzęgle. Sam jestem ciekawy, czy jutro będzie lepiej, jak popracujemy trochę przy silniku. Mam dobry trening. Przyzwyczaiłem się już do ramy w tym motorze. Silnik jest ewidentnie bardzo słaby i na Dakarze na pewno będę miał lepszy. Dzisiaj był nie za szybki etap. Tutaj jest cały czas piach. Wydmy są mniejszym problemem, ale dokucza nam upał. Pod koniec, jak zjeżdżamy na metę, robi się strasznie gorąco. Ponad 30 stopni - 33, czasem nawet 38. To jest bardzo trudne dla organizmu.

- Powoli już jakoś czuję te wydmy, czuję ten piasek - mówił Kuba Przygoński. - Umiem odróżniać po kolorze czy piasek będzie miękki, czy twardy. Trzeba uważać, bo są miejsca, w których piasek jest twardy jak beton, a z dystansu wygląda na miękki. Jestem bardzo zadowolony. W dzisiejszym dniu poszło mi dosyć dobrze - i bardzo się cieszę! Najważniejsze, żeby dojechać ten rajd, bo jeszcze zostały dwa dni. W piątek będzie długi dzień, bo mamy do przejechania 500 km. Będę w pełni zadowolony, jak ukończę te zawody.

ETAP 3: Moreeb - Moreeb 358,70 km (OS 277,55 km)

MOTOCYKLE
1. Marc Coma (E) KTM 690 3:58.41
2. Paal Anders Ullevaalseter (N) KTM 690 +2.25
3. Cyril Despres (F) KTM 690 +4.08
4. James West (GB) CRF 450X +7.19
5. Francisco Lopez (RCH) KTM 690 +8.40
6. Michael Angerer (A) KTM 690 +9.41
7. Jean Azevedo (BR) KTM 690 +11.51
8. Ruben Faria (P) KTM 690 +15.16
9. David McBride (IRL) KTM 660 +17.54
10. Sebastian Husseini (NL) Suzuki LTR 450 Quadracer +19.23 (1. Q)
13. Jacek Czachor (PL) KTM 690 +22.31
23. Jakub Przygoński (PL) KTM 690 +44.44

PO ETAPIE
1. Coma 11:51.02, 2. Despres +5.26, 3. Ullevaalseter +9.20, 4. West +21.34, 5. Lopez +38.04, 6. Azevedo +43.14, 7. Angerer +45.09, 8. Faria +47.33, 9. Blackney +54.33, 10. Husseini +55.34, 23. Przygoński +2:55.38, 43. Czachor +16:45.27.

SAMOCHODY
1. Stephane Peterhansel/Jean-Paul Cottret (F) Mitsubishi Pajero MPR13 3:40.56
2. Luc Alphand/Gilles Picard (F) Mitsubishi Pajero MPR13 +1.30
3. Carlos Sainz/Michel Perin (E/F) Volkswagen Race Touareg 2 +4.25
4. Giniel de Villiers/Dirk von Zitzewitz (ZA/D) Volkswagen Race Touareg 2 +12.37
5. Jose Luis Monterde/Jean-Marie Lurquin (E/B) Schlesser Original X824 +24.50
6. Nasser al-Attiyah/Tina Thörner (Q/S) BMW X3 CC +33.08
7. Paulo Nobre/Filipe Palmeiro (BR/P) BMW X3 CC +38.39
8. Yahya Alhelei/Khalid Alkhendi (UAE) Chevrolet Colorado +44.51
9. Leonid Nowickij/Oleg Tupienkin (RUS) Mitsubishi MPR 96 +47.45
10. Balazs Szalai/Laszlo Bunkoczi (H) Opel Antara RR +48.42

PO ETAPIE
1. Alphand 10:35.45, 2. Peterhansel +2.42, 3. Sainz +4.45, 4. al-Attiyah +24.17, 5. de Villiers +26.0, 6. Alhelei +2:08.04, 7. Monterde +2:44.43, 8. Nowickij +2:56.14, 9. Gibon +3:19.46, 10. Mitsuhashi +3:23.43.

Dodaj do: