Emocje Baja Slovakia

sob, 3 listopada 2007 godz. 00:20:59 rajdy terenowe
Tagi:

Wieczorna prezentacja załóg na Placu Andreja Hlinki w Zlatych Moravcach, rozpoczęła 5 edycję Baja Slovakia. Wśród 33 startujących załóg znalazły się cztery z Polski. Dla Patryka Łoszewskiego (Orca) będzie to już drugi start w tym rajdze. Aleksander Sachanbiński (Tomcat), zawodnik znany m.in. z Rajdu Drezno-Wrocław, miał już okazję startować na Słowacji w Rajdzie Vsetin przed miesiącem. Pozostali dwaj kierowcy – Grzegorz Skarżyński i Mirosław Tokarczyk znani są przede wszystkim z Mistrzostw Polski. Ten pierwszy wystartuje w nowym dla siebie samochodzie (Land Rover), zakupionym przed dwoma tygodniami od Macieja Chełmickiego, który startował nim w Hungarian Baja. Tokarczyk wystartuje bardzo podobnym samochodem. Dla obu załóg będzie to debiut za granicą.

Ostatnia runda mistrzostw Czech i Słowacji w rajdach cross-country, 5. Baja Slovakia Matador pierwotnie miał się odbyć na terenie piaszczystego poligonu wojskowego w okolicach Senicy. Tydzień temu, w wyniku cofnięcia pozwolenia na korzystanie z poligonu, przeniesiono lokalizację rajdu do Zlatych Moravców. Trasa będzie krótsza względem planowanej, choć i tak wyniesie ponad 170 km prób sportowych. Rajd będzie na pewno wyjątkowy pod jednym względem – organizatorzy przewidzieli rozegranie aż 32 odcinków specjalnych w ciągu dwóch dni rajdu! Odcinki co prawda nie będą długie, ale tak duża ich ilość sama w sobie jest dużym wyzwaniem organizacyjnym.

Startuje czołówka rajdowców z Czech i Słowacji uzupełniona przez załogi z Węgier. Pierwszy numer startowy przydzielono Jozefowi Sykorze w Mitsubishi Pajero, ale to zapewne Miroslav Zapletal jest największym faworytem rajdu. Ten Czech jest obecnie bodajże najczęściej startującym zawodnikiem w Europie, dysponującym doskonałymi umiejętnościami, świetnym zespołem i trzema samochodami rajdowymi. Na Słowacji wystawia Mitsubishi Pajero, którym startował w tegorocznym Rajdzie Dakar, gdyż jego nowe Mitsubishi Strakar uległo wypadkowi na Baja Portalegre w Portugalii w poprzedni weekend.

Rywalizacja rozpocznie się w sobotę rano. W ciągu dwóch dni rozegrane zostanie po 16 odcinków specjalnych, przedzielonych bardzo krótkimi strefami serwisowymi. Przejazdy załóg będą monitorowane przez systemy GPS. Trasy zostały zlokalizowane w lasach, z dość dużymi przewyższeniami. Dodatkowym utrudnieniem będzie konieczność pokonania kilku odcinków po zmroku.

- Założyłem sobie dwa cele na ten rajd – kontynuowanie nauki jazdy rajdowej bez opisu trasu oraz porównanie się przede wszystkim z Mitsubishi Pajero - mówi Patryk Łoszewski. - Chcemy też dobrze wypaść w porównaniu do konkurencji z klasy Challenge, którą poznaliśmy startując na Węgrzech i wiemy, że jest ona bardzo mocna. Ostatnie dwa miesiące poświęciliśmy testom nowego zawieszenia, przygotowanego przez krakowskie Centrum Techniczne Delphi. Zrobiliśmy duży krok naprzód, a na tym rajdzie będziemy testowali dwa zupełnie różne zestawy zawieszeń. Będzie to także szansa zaobserwowania, jak organizatorzy rajdu poradzą sobie z ambitnym planem rozegrania aż 32 odcinków specjalnych w dwa dni. Osobiście nie przypominam sobie żadnego rajdu, który liczyłby sobie aż tyle prób! Cieszymy się, że jedziemy większą grupą załóg z Polski, gdyż oznacza to, że otwieramy się na Europę także w tej dyscyplinie.

Dodaj do: