Dakar 2018 - Hirvonen czekał pięć godzin

czw, 18 stycznia 2018 godz. 09:35:23 skomentuj rajdy terenowe

Mikko Hirvonen i Andreas Schulz

Tegoroczny Rajd Dakar ze zmiennym szczęściem układa się dla Mikko Hirvonena. Wczorajszego etapu nie będzie wspominał najlepiej.

Hirvonen i Andreas Schulz rolowali po zbyt szybkim pokonaniu jednej z wydm. Uszkodzili chłodnicę w swoim Mini Buggy i czekali pięć godzin na trasie odcinka na ciężarówkę serwisową. Samochód udało się naprawić i dotarli do mety etapu. Dziś jadą dalej.

- Etap jedenasty zaczął się dobrze - opowiadał Hirvonen. - Było wyboiście, miałem dobre wyczucie samochodu. Jednak Dakar ponownie pokazał swoje oblicze.

- Jedna wydma mnie zaskoczyła, pokonaliśmy ją zbyt szybko - kontynuował. - Wylądowałem na dziobie samochodu i skończyliśmy do góry kołami. Szybko nadjechał Orlando Terranowa i pomógł nam, ale niestety chłodnica była uszkodzona i czekaliśmy pięć godzin na ciężarówkę serwisową. Po jej wymianie, znów jechało nam się dobrze.

- To była krótka noc dla mechaników, którzy przygotowywali samochód na najdłuższy etap rajdu, ale jedziemy dalej - dodał.
 

Partner Strategiczny Rajdu Dakar