Hołowczyc o Dakarze 2011
Rajd Dakar 2011 odbędzie się w dniach 1 - 16 stycznia na trasie, ponownie prowadzącej przez Argentynę i Chile, ze startem i metą w Buenos Aires. W imprezie wystartują zawodnicy ORLEN Team.
- Dużo było dywagacji na temat, gdzie powinien odbyć się Dakar - komentuje Krzysztof Hołowczyc. - Mówiło się, że rajd powinien powrócić do Afryki, że nawet powróci. Trasa miała zostać wówczas poprowadzona w zupełnie inny sposób niż w poprzednich latach. Miało nie być Mauretanii, Mali - krajów w których zagrożenie terrorystyczne jest rzeczywiście bardzo duże. Cieszę się, że Dakar pozostaje jednak w Ameryce Południowej. Tam atmosfera panująca wokół rajdu jest niesamowicie budująca. Na każdym kroku czuje się niespotykaną radość kibiców - to jest to, czego Dakar nie mógł stracić. W Afryce nie mielibyśmy tylu fanów i bylibyśmy trochę mniej oczekiwanymi gośćmi. Bez względu na miejsce, na które zdecydował się organizator, wszyscy mamy takie same szanse na zwycięstwo. W Argentynie i Chile są bardzo ciekawe i jednocześnie niesamowicie trudne trasy. Na Pustyni Atakama bywa ciężej niż na Saharze - trudność przeprawy jest w zasadzie wyłącznie uzależniona od decyzji organizatorów. Jedynym problemem Dakaru w Ameryce Południowej jest różnica czasu, a z tym są związane opóźnienia w przekazie medialnym, na który czekają kibice w Europie.
- W 2011 roku Dakar ponownie odbędzie się Argentynie i Chile - mówi Jakub Przygoński. - Najwyraźniej kraje te wygrały organizację rajdu dzięki niesamowitej liczbie kibiców, którzy tam pasjonują się rywalizacją. Zapewne będzie trochę mniej pustyni, niż miałoby to miejsce w Afryce. Bardzo lubię jeździć po wydmach i nawigować. To nawigacja do tej pory była nieodłącznym elementem rywalizacji w rajdach terenowych cross - country. Drobna pomyłka mogła kosztować zawodnika wiele minut. W Ameryce walczy się natomiast o każdą sekundę. Trochę żałuję, że rajd na razie nie powróci do Afryki. Zadecydowano jednak inaczej i będzie trzeba stanąć do rywalizacji. W przyszłym roku chcę poprawić swoją pozycję i zająć miejsce w pierwszej trójce. To jest moje marzenie.