Hołowczyc wypadł z trasy
Krzysztof Hołowczyc i Jean-Marc Fortin nie ukończyli OS 4 Hungarian Baja. Rajdowcy Orlen Team wypadli z trasy i uderzyli w drzewa. Z powodu regulaminu zabraniającego zmiany ogumienia, Hołowczyc musiał jechać na oponach zupełnie nie przystosowanych do trudnych warunków, jakie panowały na trasie, czyli do silnego deszczu. Trzeci po OS 3, Hołek zaciekle walczył o zwycięstwo, jednak 30 kilometrów przez końcem oesu wypadł z trasy.
- Mogę tylko się złościć, że są takie przepisy, które zmusiły nas do jazdy na oponach zupełnie nieprzystosowanych do panujących warunków - powiedział Krzysztof Hołowczyc. - Udawało nam się coraz szybciej jechać, ale to było poza granicami rozsądku. Uderzyliśmy w małe drzewka, które jednak na tyle uszkodziły nam przód auta, że nie mogliśmy kontynuować jazdy. Szkoda że tak się stało, ale już za parę dni jedziemy do Szczecina na Baja Poland, gdzie będziemy chcieli jeszcze raz zaprezentować ten samochód i powalczyć o punkty. Nie wolno nam się oglądać za siebie. Stało się, trudno, taki jest motosport.
Fot. holek.pl