Baja Russia‐Northern Forest - Komentarze po Baja Russia

nie, 18 lutego 2018 godz. 17:35:12 skomentuj rajdy terenowe

Kuba Przygoński

KUBA PRZYGOŃSKI: - Zakończyliśmy rywalizację w Baja Russia na czwartym miejscu. Uważam, że to bardzo dobra pozycja jak na pierwszy rajd w takich warunkach. Wcześniej nie mieliśmy okazji trenować na śniegu i wszystko tutaj dla mnie było nowe. Tak naprawdę dopiero na ostatnim odcinku udało nam się ustawić optymalnie samochód i powalczyć o czołowe miejsca. Same zawody świetne, a organizacja na wysokim poziomie. Piękne trasy w lesie między bandami śniegu, bardzo przyjemne do jazdy. Kończymy jednak z zimą i następne zawody to już typowo pustynne ściganie w Dubaju. Do takich warunków jesteśmy lepiej przystosowani – my i samochód. Wracamy do Polski zadowoleni.

Aron DomżałaARON DOMŻAŁA: - Warunki do jazdy były doskonałe. Poprawiliśmy nieco ustawienia i od pierwszych minut poczuliśmy się w naszym samochodzie doskonale. Bardzo lubię ścigać się na takiej nawierzchni, więc liczymy na udany start. Trasa była świetnie przygotowana. Mieliśmy doskonałą przyczepność, więc cisnęliśmy od startu, być może podejmując trochę za duże ryzyko. Wyszedłem jednak z założenia, że kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. I tym razem nie było nam dane odkorkować butelek na mecie, ponieważ na obu sobotnich odcinkach specjalnych zaliczyliśmy dachowanie. Pozostaje mi tylko podziękować Yasirowi Seaidanowi i Martinowi Prokopowi, którzy pomagali stanąć nam na koła. Na półmetku pierwszego oesu mieliśmy już znaczącą przewagę. Wtedy jednak dogoniliśmy jednego z rywali i okazało się, że nie działa system ostrzegania o wyprzedzaniu. Przeciwnik nas nie widział i jechaliśmy w jego śnieżnym kurzu, tracąc sporo czasu. W końcu lekko go „puknąłem”, żeby zasygnalizować, że jestem z tyłu. Puścił nas, ale przy okazji złapaliśmy gumę i o dobrym rezultacie mogliśmy zapomnieć. Awarii nie udało się naprawić przed ostatnią próbą, więc zdecydowaliśmy się zrezygnować.