Rajd Dakar 2017 - Lavigne broni swojej decyzji

śro, 11 stycznia 2017 godz. 11:53:41 skomentuj rajdy terenowe

Rajd Dakar | fot. fb.com/SebLoebOfficiel

Dyrektor Rajdu Dakar, Etienne Lavigne, broni swojej decyzji o odwołaniu 977-kilometrowego etapu imprezy, który dziś miał przebiegać z Salty do Chilecito. Dodał jednocześnie, że organizatorzy zrobią wszystko, by kolejne odcinki przebiegły zgodnie z planem, mimo ulewnych opadów deszczu.

Przypomnijmy, że organizatorzy Rajdu Dakar odwołali środowy odcinek specjalny, nazwany Super Belén. Powodem było osunięcie gruntu w wiosce Volcan, na dojazdówce z mety wtorkowego oesu do biwaku w Salcie. Wielu zawodników oraz samochody serwisowe skierowano drogą alternatywną przez San Antonio de los Cobres, dłuższą o 200 km. Część pojazdów nie zdołała wtedy pokonać tej trasy i nie dotarła na biwak, a to oznacza, że zawodnicy nie mogli przygotować się do następnego etapu.

Organizatorzy rajdu użyczyli również swojego sprzętu dla miejscowości Volcan, aby pomóc przy usuwaniu zniszczeń powstałych w wyniku burz.

Lavigne powiedział, że zapewnienie pomocy humanitarnej w tym momencie jest ważniejsze niż przebieg samego rajdu.

- To naprawdę smutne dla nas, ale po okolicznościach, które pojawiły się w tej wiosce, nie jestem pewien, czy aspekt sportowy jest najważniejszy. Zdawaliśmy sobie sprawę z tych warunków, ale dopiero w tym roku są one tak gwałtowne. Nie jesteśmy w stanie za dużo zrobić. Pozostałe etapy były rozgrywane w dobrych warunkach - mówił Lavigne.

- Dobra organizacja jest pomyślna, gdy nie pojawiają się paraliże. Zrobimy wszystko, by Dakar 2017 był kontynuowany - dodał.

Odwołanie środowego etapu oznacza, że Sebastien Loeb nie będzie musiał otwierać stawki wśród kierowców samochodów na najtrudniejszym odcinku tegorocznej edycji. Francuz posiada obecnie ponad półtorej minuty przewagi nad zespołowym kolegą, Stephanem Peterhanselem. Wśród motocyklistów prowadzi Sam Sunderland, a w klasyfikacji ciężarówek Dimitrij Sotnikow. Siergiej Kariakin jak na razie jest najlepszym quadowcem.

fot. fb.com/SebLoebOfficiel