Molgo i Marton w Turkmen Desert Race

pon, 30 lipca 2018 godz. 11:00:36 skomentuj rajdy terenowe

Paweł Molgo

Po sukcesach w Africa Eco Race i Rajdzie Maroka, występach w Silk Way Rally i mistrzowskich tytułach w Rajdowych Mistrzostwach Polski Samochodów Terenowych zespół NAC Rally Team postawił przed sobą nowe wyzwanie – występ w premierowej edycji maratonu Turkmen Desert Race, który odbędzie się w dniach 11-15 września. Dla Pawła Molgo i towarzyszącego mu pilota Rafała Martona będzie to wyprawa w nieznane – w Turkmenistanie nigdy jeszcze nie organizowano terenowego rajdu o tak wysokim, międzynarodowym statusie.

- Znamy przebieg trasy, kupiliśmy już bilety lotnicze i mamy opłacone wpisowe, ale nie wiemy, co nasz czeka! - mówi Paweł Molgo. - Kogokolwiek pytamy, nikt w Turkmenistanie nie był, a tym bardziej nie ścigał się. Niedawno organizatorzy podali, że 70% trasy biegnie po piasku. Nie wiemy jednak, co miał na myśli – drogi, pustynie czy wysokie wydmy? Przekonamy się na miejscu i to budzi moją największą ekscytację. Uwielbiam tego rodzaju rajdowe przygody!
 
Turkmen Desert Race – nowe przedsięwzięcie Jeana-Louisa Schlessera i organizatorów Africa Eco Race – to pięciodniowy rajd, który 11 września rozpocznie się w Türkmenabacie, a 15 września zakończy się w Awazie – kurorcie położonym nad Morzem Kaspijskim. Każdego dnia na zawodników czekają blisko 250-kilometrowe odcinki specjalne, które wraz z dojazdówkami złożą się na ponad 1600-kilometrową trasę maratonu. Jedną z atrakcji po drodze będzie przejazd zawodników przez pustynię Kara-kum i biwak w Derweze ulokowany w sąsiedztwie Wrót Piekieł – krateru wypełnionego gazem ziemnym, który pół wieku temu został podpalony i od tego czasu nie gaśnie.

- Staramy się – sięgając do różnych źródeł – poznać Turkmenistan jeszcze przed wyjazdem, ale z żadnej książki czy relacji nie jesteśmy w stanie wywnioskować, co faktycznie czeka nas po drodze - mówi Paweł Molgo. - Dlatego cieszę się, że na trasie towarzyszyć mi będzie Rafał Marton, który jadł chleb z niejednego rajdowego pieca. Liczę na jego doświadczenie i pomoc – zwłaszcza podczas jazdy po wydmach, przed którymi czuję duży respekt. W mojej dotychczasowej karierze po pustyniach jeździłem tylko rajdówkami grupy T2, a tym razem po raz pierwszy będę dysponował T-jedynką. Wszyscy twierdzą, że to ułatwi walkę – to się jeszcze okaże... Hilux jest świetnym autem, bardzo go lubię, ale ma dość ograniczoną widoczność. Najważniejsze, by utrzymywać koncentrację  i nie popełnić głupiego błędu.    

Zaplecze serwisowe rajdówki w barwach NAC Rally Team będą pełnili mechanicy Moonsport pod wodzą Macieja Martona, syna Rafała, którzy będą dysponowali ciężarówką wypełnioną częściami i narzędziami, oraz Volkswagenem Amarokiem występującym w roli szybkiego wozu wsparcia. Oba auta dołączą do konwoju francuskich organizatorów, który z końcem sierpnia przejedzie przez Polskę w drodze do Turkmenistanu. Rajdowy Hilux ma zapewnione miejsce (w cenie wpisowego) na naczepie jednego z TIR-ów organizatora.

- Oprócz Kazacha Andreya Cherednikova, którego serwisantem jest Mirek Zapletal, nie znam pozostałych rywali, zresztą listy startowe nie zostały jeszcze ogłoszone - mówi Paweł Molgo. - Ale tym razem rywalizacja sportowa ma dla mnie drugorzędne znaczenie. Przede wszystkim chcę cieszyć się rajdem, biwakami na pustyni i nowym, egzotycznym krajem, który będę miał okazję poznać od środka... Moim celem jest osiągnięcie mety. A co później? Kto wie? Kusi mnie ponowny występ w Africa Eco Race, ale decyzji jeszcze nie podjąłem. Na początku sierpnia zamierzam treningowo wystartować w rundzie RMPST rozgrywanej tuż „za płotem”, czyli w Przasnyszu. Po powrocie z Turkmen Desert Race wystartuję wraz z moją małżonką w Rajdzie Etny, gdzie w jeździe na regularność rywalizują auta klasyczne. My pojedziemy Porsche 993 i zamierzamy się dobrze bawić, zwiedzając przy okazji cudowną Sycylię.

Turkmen Desert Race