Baja España Aragón 2018 - Mówią po Baja Aragon

pon, 23 lipca 2018 godz. 10:04:42 skomentuj rajdy terenowe

Aron Domżała

ARON DOMŻAŁA: - Na wielu fragmentach trasy byliśmy zdecydowanie szybsi niż nasi rywale, ale o naszej pozycji w końcowej klasyfikacji zadecydowały błędy i szczypta pecha. Uzyskaliśmy czwarty czas (na prologu), tracąc zaledwie kilka sekund do zwycięzcy. Ze względu na kurz zdecydowaliśmy się otwierać trasę, tak by móc utrzymywać swoje tempo i nie przejmować się kurzem pozostawianym przez rywali. Ten odcinek ma jednak 211 km, więc wiele się może zdarzyć. Na drugim sobotnim oesie chcieliśmy za wszelką cenę odrobić straty. Zabraliśmy się do tego chyba trochę za szybko, bo przystopował nas kolejny kapeć i zamiast awansować, spadliśmy na siódmą pozycję. To na pewno nie jest dla nas wymarzony wynik (czwarte miejsce w rajdzie). Mieliśmy dobre tempo, czujemy, że możemy jechać szybko, więc teraz trzeba już tylko wyeliminować błędy. Mam nadzieję, że za rok tu wrócimy i wygramy!

Kuba PrzygońskiKUBA PRZYGOŃSKI: - Ostatni odcinek chcieliśmy pojechać jak najszybciej, atakując od początku. Udało się, wskoczyliśmy na drugie miejsce, choć panowały trudne, nieprzewidywalne warunki. Padał deszcz, w niektórych miejscach było bardzo ślisko, trzeba było być bardzo czujnym. Dwa razy wypadliśmy z trasy, zeskoczyliśmy z wysokiej półki, ale na szczęście nic się nie stało i mogliśmy walczyć dalej. Cieszymy się, że nawet w takich warunkach jesteśmy w stanie nadrabiać wcześniejsze straty.