Qatar Cross Country Rally 2018 - Mówią po Qatar Cross Country Rally

nie, 22 kwietnia 2018 godz. 22:50:24 skomentuj rajdy terenowe

Kuba Przygoński & Tom Colsoul | fot. Marian Chytka

KUBA PRZYGOŃSKI: - Niesamowity wynik i wielkie emocje! Rywalizacja trwała do samego końca. Cieszymy się! Ten rajd pokazał, że jesteśmy z Tomem bardzo zgranym zespołem, w dobrej formie, jedziemy szybko i potrafimy dobrze nawigować. Odzyskujemy 1 miejsce w Pucharze Świata, mamy dużą przewagę punktową, więc w kolejnych startach nie będziemy mieć już takiej presji.

MACIEJ GIEMZA: - Qatar Cross Country Rally był dla mnie czymś wyjątkowym. To najlepszy trening przed rajdem Dakar, jaki mogłem sobie wymarzyć. Pierwszy raz otwierałem każdy odcinek. Wymagało to ode mnie niesamowitego skupienia, tym bardziej, że nawigacja była bardzo trudna. Cieszę się, że mimo tego utrzymywałem dobre tempo i zwyciężyłem. To dla mnie wielka radość i satysfakcja, która napędza do kolejnych startów w tym sezonie!

Maciej Giemza
ARON DOMŻAŁA: – Jechaliśmy ostrożnie, ponieważ przed rokiem, w tym samym miejscu, na podobnej próbie skrzywiliśmy koło. Czwarty czas sprawił, że nie mieliśmy dużego manewru przed wyborem pozycji startowej, a to ma kluczowe znaczenie podczas pierwszego etapu. Rok minął i już zdążyłem zapomnieć jaki to trudny rajd. W tym roku rywalizacja była jeszcze cięższa, ponieważ organizatorzy przygotowali ukryte waypointy. Niemal codziennie wszyscy zawodnicy czołówki tracili kilka minut na zaliczenie tych punktów. Co więcej pustynia jest tu w głównej mierze kamienista, więc codziennie zmienialiśmy przebite koło. Na jednym z etapów mieliśmy też problem z systemem GPS, który z opóźnieniem podawał nam niezbędne do sprawnej nawigacji dane. Lekko nie było. Oczekiwania mieliśmy dużo większe, więc była to dla nas dość gorzka lekcja. Dużym plusem był samochód, z którym nie mieliśmy praktycznie żadnych poważniejszych problemów.

MACIEJ MARTON: - Nie mogę powiedzieć, żebym lubił ten rajd. Liczba pomyłek i problemów nawigacyjnych, jakie napotkaliśmy była dość duża. Myślę, że wynika to również z faktu, że wcześniej jeździłem tu z Mirkiem Zapletalem, który jest wolniejszym kierowcą. Aron walczy o punkty, jeździ szybko i mam mniej czasu na reakcje, nagłe zmiany.
Aron Domżała