Baja Drawsko 2017 - Mówią przed Baja Drawsko

czw, 6 kwietnia 2017 godz. 12:24:33 skomentuj rajdy terenowe

Marcin Łukaszewski

MARCIN ŁUKASZEWSKI: - W ubiegłym roku mieliśmy tutaj dobre tempo, ale zaliczyliśmy rolkę 400 metrów przed metą odcinka i tak zakończył się dla nas ten rajd. Jednak, po bezawaryjnym i dobrze przejechanym Duna Aszfalt Cup na Węgrzech, nastawiam się na to, że podobnie będzie w Drawsku Pomorskim. Baja na pewno będzie ciekawa, bo długie oesy dadzą wszystkim w kość . Zapowiada się więc ciężki rajd, ale na pewno jedziemy do Drawska powalczyć o zwycięstwo.

MAGDALENA DUHANIK: - Jazda po poligonie w Drawsku to zawsze spore wyzwanie nawigacyjne. Sprawia to jednak, że rajd jest jeszcze ciekawszy, a od nas, pilotów, wymaga się wtedy jeszcze większej koncentracji. Mamy dobre nastawienie i wierzymy, że trzeba jechać swoje i walczyć o zwycięstwo do samego końca.

Aleksander SzandrowskiALEKSANDER SZANDROWSKI: - Baja Drawsko to jedna z moich ulubionych rund w kalendarzu RMPST. Cieszę się więc, że po zimowej przerwie znowu będzie mi dane wrócić na drawski poligon. Po zeszłorocznych sukcesach, apetyty na czołowe miejsca mamy jeszcze większe. Każdy rajd to jednak wiele niespodzianek i za każdym razem sytuacja na trasie potrafi cię zaskoczyć. Czas więc pokaże, gdzie będzie nasze miejsce w tym sezonie. Podchodzę do tego wszystkiego z chłodną głową, ale i chęcią jazdy na jak najlepszym poziomie.

RAFAŁ PŁUCIENNIK: - Sezon rajdowy dopiero startuje i jak zawsze, zapewne wiele się wydarzy. Jedno jest pewne - atakujemy od samego początku. W przerwie zimowej sporo uwagi poświęciliśmy nie tylko na przygotowanie samochodu, ale i ćwiczenia fizyczne. Liczę, że ten wysiłek zaprocentuje podczas nowego sezonu. Jesteś zdeterminowani, ale nie napalamy się za mocno. Trzeba pamiętać, że zwycięzcy są na mecie. Szybkość i zręczność to podstawa, ale w odpowiednich momentach trzeba tonować emocje. W rajdach wcale nie trzeba być najszybszym, żeby wygrywać.

KRZYSZTOF BIEGUN: - Nadchodzący sezon 2017 będzie dla nas przełomowy z dwóch powodów. Po pierwsze, zamieniamy klasę OPEN na TH, a po drugie, przesiadamy się do nowej, zdecydowanie mocniejszej rajdówki. Jest to mocno zmodyfikowane i podrasowane Mitsubishi Pajero. W przerwie międzysezonowej  bardzo dużo czasu poświęciliśmy na modyfikację tego auta. Chcemy, by było szybkie i niezawodne. Czy to się udało? To zweryfikuje Baja Drawsko, które rusza już za kilka dni. Nie mogę się doczekać, kiedy stanę na starcie tego rajdu. Musimy jednak uważnie słuchać samochodu. Jak to z nową rajdówką bywa – trzeba się z nią dobrze zgrać.

TOMASZ DOŁHAN: - Chcemy jeździć coraz szybciej i osiągać coraz lepsze wyniki. Konkurencja w grupie TH jest zdecydowanie większa niż w OPEN, więc walka o miejsca na pewno będzie zacięta. Cieszę się na samą myśl, bo to dla mnie nowe wyzwanie. Oczywiście, jak to w rajdach bywa, wynik zależy od wielu czynników, ale woli walki na pewno nam nie zabraknie.