Baja Inter Cars 2017 - Mówią przed Baja Inter Cars

wto, 17 października 2017 godz. 16:50:27 skomentuj rajdy terenowe

Aleksander Szandrowski

ALEKSANDER SZANDROWSKI: - Mam nadzieję, że w tym roku organizatorzy rajdu Baja Inter Cars staną na wysokości zadania i ostatnia runda Mistrzostw Polski i Europy CEZ będzie zorganizowana należycie. Lubię trasy w Żaganiu i okolicach. Są wymagające i pokonanie ich w szybkim tempie stanowi spore wyzwanie. Szkoda tylko, że są tak krótkie, bo chętnie pojeździłbym po tych odcinkach nieco dłużej. Nieuchronnie zbliża się koniec sezonu, który dla mnie i Rafała był ważną lekcją. Nauczył nas, że trzeba jeździć szybko, ale rozważnie, aby nie zniszczyć samochodu. W wielu rundach tego sezonu zabrakło nam szczęścia. Liczę więc, że karta się odwróci podczas Baja Inter Cars i RMF 4RACING Team zdobędzie w Żaganiu kilka nowych pucharów.

RAFAŁ PŁUCIENNIK: - Rok temu trasy Baja Inter Cars w Żaganiu przygotowane były fatalnie, a wręcz zupełnie nieprzygotowane. Mam nadzieję, że w tym roku, a tak obiecał PZM, będą dopracowane i zgodne z roadbookiem. Wierzę, że to, co działo się rok temu, teraz się już nie powtórzy. Pogoda może być różna, ale im trudniej, tym lepiej dla nas. Nasz samochód prędkość maksymalną ma nieco mniejszą, niż topowe załogi i trudniejsze warunki wyrównują szanse. Indywidualnie nie mamy już możliwości na dobry wynik w klasyfikacji generalnej. Może matematycznie, ale raczej nie jest to realne. Walczymy natomiast z całym RMF 4RACING Team w klasyfikacji zespołowej i będziemy na trasie wspierać drugą z naszych załóg, która ściga się jeszcze o podium. To nie jest nasz sezon. Awarie, wypadki, walka z czasem w warsztacie. Rok temu byliśmy w rajdowym raju, w tym roku sezon smakuje gorzko. Ale mamy jeszcze jedną rundę i walczymy do końca. Zobaczymy jak będzie. Każdy sezon i kolejny start uczą pokory. To też jest piękno rajdów. Choć w tym roku niestety więcej emocji wiąże się z niefajnymi sytuacjami. Uderzyła we mnie zwłaszcza pewna niesportowa sytuacja w klasyfikacji zespołowej. Ale o tym porozmawiamy po sezonie.

KRZYSZTOF BIEGUN: - Przez cały rajd nie możemy odpuścić. Musimy ciągle cisnąć, by walczyć o jak najlepsze miejsce. To może zaprocentować dla nas pozycją na podium w całym sezonie. Trasy na Baja Inter Cars są bardzo wymagające dla załóg, a przede wszystkim dla sprzętu. Jeżeli będzie deszczowa pogoda, to może być naprawdę ciężko. Jest to również wyzwanie dla chłopaków z serwisu, gdyż trasy są bardzo zróżnicowane. Piach, błoto i śliskie łąki. Dobór opon, ustawienia zawieszenia to naprawdę trudne wyzwanie.  Po rajdzie Baja Inter Cars będzie czas na podsumowanie sezonu. Jak do tej pory, było trochę jak w kalejdoskopie. Raz bardzo kolorowo, a za moment wszystko się waliło. Ale generalnie jest super frajda i zabawa dla całego RMF 4RACING Team.

TOMASZ DOŁHAN: - Lubię ten rajd, zwłaszcza przejazdy na lotnisku, które są widowiskowe, choć trudne technicznie. W zeszłym roku na Baja Inter Cars organizatorzy dołożyli odcinek, który był nieprzygotowany i wiele załóg nie mogło trafić do mety. My poradziliśmy sobie bardzo dobrze, więc nie boimy się nowych wyzwań i tego, co spotka nas w Żaganiu. Jako załoga z Krzyśkiem, walczymy oczywiście o jak najlepsze miejsce. Mamy szanse na 3. miejsce w klasyfikacji generalnej grupy TH. Chcielibyśmy zakończyć sezon na pudle i taki jest nasz cel. Do tego możemy dołożyć podium w klasyfikacji zespołowej dla RMF 4RACING Team. Mamy więc o co walczyć!