Rajd Polskie Safari 2017 - Mówią przed Polskim Safari

śro, 26 lipca 2017 godz. 10:57:49 skomentuj rajdy terenowe

Marcin Łukaszewski

MARCIN ŁUKASZEWSKI: - Polskie Safari zdaje się być ciekawą rundą RMPST, bo przede wszystkim nową w kalendarzu rajdów. Krótkie odcinki, które nie będą rozgrywane na poligonach, mogą mieć charakterystykę zbliżoną do rajdów płaskich. Z tego co widać na mapkach, odcinki specjalne są przeprowadzone w bliskiej odległości od zabudowań i miast, to na pewno ułatwi kibicom dotarcie na trasy rajdu. Jak będzie, przekonamy się już w niedzielę. Jedziemy do Przasnysza powalczyć o najwyższe lokaty, tym bardziej, że już zaczyna nam brakować rajdów i czujemy głód startów, bo nie mieliśmy możliwości rywalizacji w  Warszawie. Nastawienie jest bojowe,  pogoda rajdowa bo pada od tygodnia, jedziemy swoje.

MAGDALENA DUHANIK: - Jak dotąd nie mieliśmy okazji jeździć rajdowo na Kurpiach, na których jest organizowany Rajd Polskie Safari 2017. Cieszymy się, że będziemy mieli okazje powalczyć o cenne punkty i jak zwykle postaramy się dać z siebie wszystko. Mamy nadzieję, że rajd będzie przeprowadzony na wysokim poziomie i na dobre zagości w kalendarzu Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych.

Klaudia PokalickaKLAUDIA PODKALICKA: - Mój samochód jest już po wszelkich naprawach, ja również w pełni gotowa do kolejnego wyzwania. Najbliższą środę i czwartek planuję jeszcze spędzić na treningach. Kocham rywalizację, uwielbiam prędkość. Dodają mi skrzydeł, podobnie jak rozstawione na trasie transparenty „Klaudia Go!”. Przez ostatni miesiąc nie byłam zbyt  aktywna w mediach społecznościowych. Czasami przychodzi taki moment, kiedy chcemy wyłączyć się z pewnych działań i po prostu odpocząć. To był czas na odbudowę, regenerację i przemyślenia. Miałam wielkie nadzieje… ale czasami los płata różne figle. Wtedy niełatwo się podnieść… ale ja wciąż wstaję!!! Gotowa do kolejnego wyzwania. Mój cel: zdobyć podium i mieć puchar w ręku. Jeżdżę po to, by wygrywać. Najlepszy smak ma jednak zwycięstwo, odniesione w uczciwej walce. Cwaniactwu w motorsporcie mówię “nie”. fot. Sandra Biegun

RMF RacingKRZYSZTOF BIEGUN: - Z moich informacji wynika, że będziemy ścigać się głównie po polnych drogach. Bez typowych, poligonowych tras, które z reguły są bardzo wymagające. Wszystko więc wskazuje na to, że odcinki będą szybkie. Cieszę się, bo to dla nas coś nowego. Tego typu runda pozwoli nam sprawdzić auto w nieco innych warunkach, niż zazwyczaj. W sumie czeka na nas niespełna 130 kilometrów ścigania. Pod względem odległości to nie dużo, jednak ten dystans rozbity jest na 4 oesy, które mamy do przejechania podczas jednego dnia. Będzie więc intensywnie! Jesteśmy na półmetku sezonu rajdowego, który układa się dla nas całkiem dobrze, ale przecież zawsze może być lepiej! Na pewno w kilku rundach zabrakło nam trochę szczęścia. Popełniliśmy też kilka błędów, które nie pomogły w walce o najlepsze pozycje. Mamy do tego nowy samochód, więc potrzebowaliśmy trochę czasu na zgranie się z nim. Jak będzie dalej? Zobaczymy. Chcemy się ścigać i w każdej rundzie zbliżać się do najlepszych. Każdy rajd to inna historia. Tu nie ma czasu na kalkulacje. Liczy się tu i teraz – i ta nieprzewidywalność stanowi piękno tego sportu!

TOMASZ DOŁHAN: - Czego możemy się spodziewać po tej rundzie? Tylko jednego – zwycięstwa naszej załogi w grupie TH. To ustaliłem z Krzyśkiem i tej wersji chcemy się trzymać. Na Polskim Safari tym razem zamieniamy poligony na polne drogi. Dla mnie nie ma to jednak większego znaczenia. Prędkość nie robi na mnie wrażenia, a że teren ma być teoretycznie mniej wymagający, to i nawigacja powinna być łatwiejsza. Jeśli ominą nas problemy techniczne, to jestem pewny, że mamy szansę powalczyć o dobry wynik. Z rajdu na rajd jesteśmy z Krzyśkiem coraz bardziej zgranym kolektywem, który wyciąga ze swojej rajdówki jeszcze więcej. Jestem ciekawy tej rundy i nie mogę się doczekać, kiedy stanę na starcie. Szkoda, że mamy do przejechania tylko niecałe 130 kilometrów, ale jestem pewny, że i tak sporo będzie się działo.