Baja Drawsko 2018 - Opinie po Baja Drawsko

nie, 8 kwietnia 2018 godz. 18:56:32 skomentuj rajdy terenowe

Marcin Łukaszewski | Fot. Łukasz Pączkowski

MARCIN ŁUKASZEWSKI: - Na początku pierwszego sobotniego odcinka mieliśmy mały kłopot nawigacyjny i straciliśmy kilkanaście sekund. Cisnęliśmy jak się dało i ostatecznie dojechaliśmy na drugim miejscu ze stratą 1.33 min. do prowadzącej załogi. Na ostatnim oesie narzuciliśmy ostre tempo, ale na 18 kilometrze mieliśmy niezłą przygodę. Wyskoczyliśmy z dość szybkiej hopy, uderzyliśmy w przeciwskarpę i postawiło nas na przodzie auta. Wyratowaliśmy się z tej sytuacji, ale spadliśmy na tył i siła uderzenia była tak duża, że zdjęła nam oponę z felgi. Zmiana koła zajęła kilka minut i strata stała się nie do odrobienia. Trasa rajdu była bardzo ciekawa i szybka. W kilku miejscach mieliśmy wbity szósty bieg i gaz w podłodze, więc można sobie wyobrazić, jak było szybko. Gdyby jeszcze odrobinę popracować nad oznakowaniem na odcinkach, byłoby idealnie i można byłoby jeszcze pewniej jeździć. Dziękujemy wszystkim kibicom za wsparcie.

KRZYSZTOF BIEGUN: - Rajd Baja Drawsko był bardzo ciężki i potwornie szybki. Efektem tego były liczne awarie załóg, które nie dojechały do mety. Pourywane zawieszenia, dachowania i inne usterki techniczne eliminowały kolejne zespoły. Dla naszego duetu RMF4RT, na szczęście los był łaskawy i widać, że rajdówka została dobrze przygotowana do sezonu. Ola i ja popełniliśmy również niewiele małych błędów na trasie. Mimo tego, uplasowaliśmy się na 2. miejscu w grupie. Uważam, że zadanie domowe przed sezonem 2018 zostało odrobione. Jesteśmy trochę poobijani i obolali, ale bardzo szczęśliwi z tak dobrego wyniku, w tak mocno obsadzonym rajdzie i już przygotowujemy się do następnej rundy mistrzostw Polski.

Fot. Łukasz Pączkowski