Orlen Team 1-2-3
Lider Merzouga Rally, Jakub Przygoński jako pierwszy ukończył drugą część etapu maratońskiego, prowadzącą z oazy Oubira do Timbuktu. Na trasie znajdował się odcinek specjalny o długości 168 kilometrów. Kuba startował dzisiaj trzeci - za Jordim Viladomsem i Paolo Cecim. Viladoms uzyskał drugi czas, ale otrzymał 6 minut kary i znalazł się na czwartym miejscu w wynikach etapu. Czołową trójkę utworzyli motocykliści Orlen Teamu - Jakub Przygoński, Jacek Czachor i Marek Dąbrowski.
- Wczoraj był etap maratoński. Wszyscy zawodnicy nocowali w namiotach na pustyni - mówi Kuba Przygoński. - Motocykle były zamknięte w parku maszyn, więc nie było możliwości naprawy. Noc była bardzo zimna. Zaledwie 8 stopni. Dziś wygrałem odcinek specjalny, który był trochę szybszy od poprzednich.
W programie rajdu pozostał ostatni etap, Erg Chebbi - odcinek specjalny o długości 128 km. Jutro w południe pierwszy motocyklista powinien dotrzeć na metę w Timbuktu.
Etap 4: Xaluca 288 km (OS 168 km)
1. Jakub Przygoński (PL) KTM 2:30.10
2. Jacek Czachor (PL) KTM +5.53
3. Marek Dąbrowski (PL) KTM +5.59
4. Jordi Viladoms (E) Yamaha +8.11
5. Paolo Ceci (I) Alfer +8.52
6. Gerard Farres (E) Alfer +12.28
7. Alessandro Botturi (I) Alfer +13.30
8. Mirko Pavan (I) Honda +20.03
9. Giovanni Sala (I) KTM +24.16
10. Pedro Bianchi Prata (P) Husqvarna +25.56
PO ETAPIE
1. Przygoński 12:26.46, 2. Ceci +24.01, 3. Viladoms +28.42, 4. Dąbrowski +45.56, 5. Czachor +1:23.01, 6. Botturi +1:59.46, 7. Bianchi Prata +2:17.07, 8. Sala +2:35.49, 9. Zanatta +2:39.12, 10. Pavan +2:44.30.
Fot. merzougarally.com