Dakar Rally 2019 - ORLEN Team przed Dakarem

śro, 5 grudnia 2018 godz. 13:58:38 skomentuj rajdy terenowe
Tagi: ORLEN Team

Przygoński/Colsoul | Fot. ORLEN Team

Podczas konferencji prasowej w siedzbie PKN ORLEN S.A. zaprezentowano ORLEN Team przed Rajdem Dakar 2019. Zespół Orlenu po raz 19 wystartuje w Dakarze. Kuba Przygoński pilotowany przez Toma Colsoula, poprowadzi Mini. Maciej Giemza i Maciej Tomiczek wsiądą na KTM-y.

- Zaangażowanie PKN ORLEN w motorsport jest naturalnym kierunkiem realizacji naszej strategii marketingowej. Realizujemy szereg działań budujących wizerunek naszych produktów jako niezawodnych, sprawdzających się w ekstremalnych warunkach. Szerokie i wierne grono fanów motoryzacji, a w szczególności kibicujących załodze ORLEN Team, jest potwierdzeniem, że obraliśmy właściwy kierunek. Marka ORLEN jest dziś obecna ze swoimi produktami w 90 krajach na wszystkich kontynentach. Wsparcie, którego udzielamy załodze startującej w rajdach terenowych czy ostatnio ogłoszona współpraca z Williams Racing daje nam możliwość zarówno budowania szerszej niż dotychczas rozpoznawalności marki ORLEN, jak i relacji z naszymi interesariuszami, których mamy na całym świecie – mówi Anna Ziobroń, Dyrektor Biura Marketingu Sportowego, Sponsoringu i Eventów

- Na pewno będzie to inny Dakar niż zazwyczaj. Krótszy, bardzo nieprzewidywalny, szykuje się ok. 70 % jazdy po piasku i wydmach - powiedział Kuba Przygoński. - Do tej pory brałem udział w Rajdach Dakar, gdzie ten poziom nie przekraczał 20 %. Może się okazać, że ktoś będzie prowadził, a potem się zakopie i wszystko straci. Na pewno dużo będzie się działo, ale mamy za sobą wiele kilometrów na trasie, jesteśmy świetnie przygotowani. Po zwycięstwie w Pucharze Świata i 5. miejscu w Dakarze w 2018 roku, celujemy w walkę o podium. Na pewno będzie trudna i zawzięta – mamy mocnych konkurentów. Sébastien Loeb, Carlos Sainz - to tylko niektórzy z 12-15 niezwykle szybkich rywali. Teraz mamy okres przygotowania fizycznego – ja kilka razy w tygodniu odwiedzam siłownię, Tom z kolei wybiera rower. Chciałbym jeszcze przed Dakarem pojechać na pustynię, potrenować, „zapoznać się” z wydmami.

- Jesteśmy na ostatniej prostej przed Dakarem, przed nami jeszcze jeden wyjazd treningowy do Dubaju – chcemy sobie przypomnieć, jak jeździ się po wydmach - mówi Maciej Giemza. - Peru znam z poprzedniej edycji rajdu, więc mam nadzieję, że niewiele będzie w stanie mnie zaskoczyć. Na piachu jeździ mi się bardzo dobrze, a to on będzie dominował na tegorocznej trasie. Rywalizacja zapowiada się jako niezwykle zacięta – w końcu rajdy długodystansowe i sam Dakar przyciągają najlepszych zawodników z różnych odmian sportu motocyklowego.

- Jestem w dobrej dyspozycji, ale Dakar jest nieprzewidywalny i wszystko jest weryfikowane na odcinkach specjalnych. Konkurencja jest olbrzymia, co najmniej kilkunastu zawodników włączy się w walkę o zwycięstwo - stwierdził Adam Tomiczek. - Chciałbym uniknąć błędów, wpadek i zameldować się na mecie – tylko to mnie interesuje. Trasa jest co prawda krótsza niż zwykle, ale z pewnością adekwatnie trudniejsza technicznie. Zapowiada się walka na każdym odcinku – z własnymi słabościami, warunkami atmosferycznymi, widocznością. Ja ze swojej strony zrobię wszystko, by znaleźć się na linii mety.

W konferencji zespołu wzięli udział także Marek Dąbrowski i Jacek Czachor – jedni z pierwszych członków ORLEN Team, którzy na przestrzeni lat wielokrotnie pojawiali się na starcie Rajdu Dakar. 

- Zapowiada się niezwykle trudna edycja rajdu. Peru przywita zawodników pięknym, ale bardzo zdradliwym krajobrazem. Będą mieli do czynienia z jednymi z największych wydm na świecie. Trudno w tym momencie mówić o celach – dobrze byłoby poprawić wyniki z poprzednich edycji, ale przede wszystkim trzeba dotrzeć do mety. Kuba jest w świetnej formie, z pewnością powalczy o najwyższe cele. Z kolei jeśli chodzi o Maćka i Adama, przy niezwykle mocnej, światowej czołówce, która pojawi się w Peru, miejsca w pierwszej dwudziestce będą doskonałym wynikiem dla bardzo młodych i dopiero wchodzących w ten sport zawodników – mówi Marek Dąbrowski.

- Przed Dakarem 2019 możemy być dobrej myśli. Jeśli chodzi o Maćka i Adama, celem będzie poprawa wyników z poprzednich edycji. Za motocyklistami ciężki obóz przygotowawczy w Holandii, a wcześniej udany sezon. Dobrze, że jadą w tym rajdzie razem – to zawsze dodatkowo napędza. Z kolei w przypadku Kuby – nie ma drugiego zawodnika na świecie, który zaliczyłby tyle kilometrów w oficjalnych startach przed rajdem. Wysoka forma, świetna współpraca z pilotem, sprawia, że mogą poważnie myśleć o podium. – dodaje Jacek Czachor.