Peru chce się wycofać

śro, 20 czerwca 2018 godz. 10:51:33 skomentuj rajdy terenowe
Tagi: Rajd Dakar, Peru

al-Rajhi/Gottschalk | Fot. Dakar Rally

Według południowoamerykańskich mediów, rząd Peru zamierza wycofać się z organizacji Rajdu Dakar 2019, co doprowadziłoby do odwołania imprezy, mającej przebiegać jedynie przez ten kraj. Oficjalny kontrakt pomiędzy peruwiańskim rządem i ASO powinien zostać podpisany do 30 czerwca. Na razie obowiązuje wstępna umowa, którą z peruwiańskiej strony parafowali premier César Villanueva, minister handlu zagranicznego i turystyki Rogers Valencia oraz minister edukacji Daniel Alfaro.

Rząd Peru zobowiązał się do zapłacenia ASO 6 mln dolarów, nie będą to jednak jedyne koszty Peruwiańczyków. Zabezpieczenie trasy, rajdowa infrastruktura, logistyka i inne wydatki mogą obciążyć rządowy budżet kwotą dochodzącą do 25 mln USD.

7 czerwca powinno rozpocząć się wytyczanie trasy Dakaru, lecz do dzisiaj nie rozpoczęto takich działań. Minister kultury Peru nie wydał zgody na rekonesans, tłumacząc się problemami biurokratycznymi. Minister nie dysponuje jeszcze zaakceptowanym budżetem na ochronę dziedzictwa kulturowego na terenach, przez które ma przebiegać trasa rajdu.

W związku z polityką oszczędności, prowadzoną przez nowego prezydenta Peru, Martína Vizcarrę, spekuluje się w mediach, że budżet na Rajd Dakar nie zostanie zaakceptowany. Zaniepokojeni peruwiańscy rajdowcy, wśród nich Nicolás Fuchs, Alexis Hernández, Ignacio Flores, Fernando Ferrand i Aníbal Aliaga, wystosowali wczoraj list do premiera Césara Villanuevy. Piszą w nim, że Dakar jest najważniejszym wydarzeniem w motorsporcie po Formule 1. Ubiegłoroczne pięć dni rywalizacji na terenie Peru zapewniło temu krajowi promocję w mediach, wartą 154 mln dolarów i zysk dla gospodarki, głównie poprzez turystykę, szacowany na 40,5 mln dolarów.

Przy wszystkich zaawansowanych przygotowaniach i dokonanych inwestycjach zmiana decyzji rządu uderzy nie tylko w nas, ale również w tysiące Peruwiańczyków, którzy bezpośrednio lub pośrednio zaangażowani są przy rajdzie, a także wpłynie negatywnie na obraz naszego kraju, jako poważnego partnera na arenie międzynarodowej - czytamy w liście zawodników.