Przed Rallye OiLibya du Maroc

czw, 10 października 2013 godz. 11:41:48 skomentuj rajdy terenowe

Molgo/JandrowiczPAWEŁ MOLGO: - Bardzo się cieszymy, że na czas „Maroka” zasili naszą załogę ciężarową tak wielki sportowiec, jak Przemysław Saleta. Wielki również w sensie dosłownym - przed rajdem mieliśmy spory kłopot ze znalezieniem dla niego kombinezonu w odpowiednim rozmiarze... Mam nadzieję, że zarówno rajdy terenowe, jak i nasze towarzystwo przypadną mu do gustu. To będzie dla nas ważny egzamin. Bardzo cieszę się, że ponownie stajemy na starcie Rally of Morocco. Rajdy w Afryce to dla mnie ogromna frajda. Mam cichą nadzieję, że jeśli zdrowie dopisze i nic nie nie zepsuje, nawiążemy równą walkę z rywalami.

NAC Rally TeamPIOTR DOMOWNIK: - Nasza świeżo zbudowana Toyota Land Cruiser VDJ200 to urodzony zwycięzca!  Swoimi osiągami dorównuje Porsche Cayenne, które z kolei bije na głowę terenową dzielnością. Toyota jest większa, potężniejsza i bardziej wytrzymała. Liczymy, że dzięki temu na serwisach będzie zdecydowanie mniej pracy. Samochód oczywiście jest cięższy, ale jego podzespoły swymi gabarytami bardziej przypominają Unimoga niż Mitsubishi. Co bardzo istotne, naszą Toyotę budowaliśmy od zera i dziś znamy ją na wylot. Jest ona również doskonale skrojona pod naszego kierowcę, czego nie mogłaby nam zapewnić żadna rajdówka kupiona z drugiej ręki. Ufamy, że będzie to nasz duży atut!

Kazberuk/Szustkowski/Škrobánek | Fot. Lotto TeamJAREK KAZBERUK: - Rajd w Maroku będzie dla nas pierwszym, który odbędzie się w większości na wydmach. Nie mieliśmy jeszcze wypróbować możliwości Tatry na prawdziwym piachu, nie licząc tego na rajdzie Silk Way. Ale ten miał całkiem inne „właściwości”. To będzie spore wyzwanie.

ROBIN SZUSTKOWSKI: - Oczywiście, mamy już doświadczenie w jeździe po wydmach, ale całkowicie innym sprzętem. Poprzednie dwa Dakary jechaliśmy Unimogiem. Teraz jedziemy czeską Tatrą, która ma o wiele większe możliwości. Nie wiemy jeszcze czy może nas zaskoczyć na wydmach, ale mamy nadzieję, że będzie to tylko pozytywne zaskoczenie. Liczymy się z tym, że nawigacja i jazda po takim terenie nie będzie łatwa, ale jesteśmy przygotowani na wszelkie trudności, zakopanie się etc., Jesteśmy na tyle silną ekipą, że poradzimy sobie z wszelkimi przeciwnościami.

Kuba Przygoński | Fot. ORLEN TeamKUBA PRZYGOŃSKI: - Właśnie wkraczam w najbardziej wymagającą fazę treningową przed Dakarem. Moja forma jest dobra, ale liczę, że jeszcze wzrośnie przed rozpoczynającym się na początku stycznia rajdem. W Maroku będę oczywiście bronił trzeciej pozycji w wynikach Mistrzostw Świata, ale równolegle będę starał się znaleźć optymalne tempo jazdy i na pewno przejechać te zawody jak najszybciej. Będę miał dokładnie takie same ustawienia motocykla, jak później na Dakarze, rajd będzie więc jednocześnie ważnym testem dla sprzętu.

Dąbrowski/Czachor | Fot. silkwayrally.ruMAREK DĄBROWSKI: - To będzie nasz pierwszy prawdziwy test na wydmach. W Rosji jechaliśmy wprawdzie po kopnym piachu, ale miał on zupełnie inną specyfikę. Doskonale znamy teren marokański z wcześniejszych startów na motocyklu. Jednocześnie wiemy, że przed nami jeszcze szereg sytuacji, które mogą nas zaskoczyć za kierownicą rajdówki.

JACEK CZACHOR: - Pierwszy raz wyjedziemy w rozległe, otwarte przestrzenie pokryte wydmami. Będzie to dla nas niewątpliwie duże wyzwanie, choć dysponujemy olbrzymim doświadczeniem, jeśli chodzi o nawigację na tego typu terenie. Chcemy przerobić jak najwięcej trudnych sytuacji, by umieć szybko sobie z nimi radzić. Nie boimy się więc, że zakopiemy auto, czy złapiemy gumę. Jedziemy by zdobywać niezbędne doświadczenie, a ono wymaga przećwiczenia określonych sytuacji. Ten rajd jest bardzo mocno obsadzony, jeśli chodzi o liczbę załóg. Na liście startowej widzę 5 mocnych samochodów Mini, trzy Toyoty i nowy projekt Forda – będzie się więc z kim się ścigać i mam nadzieję, że w tej konfrontacji wypadniemy jak najlepiej.