Przygoński i Czachor na podium MŚ

pią, 30 października 2009 godz. 21:56:49 skomentuj rajdy terenowe

Orlen Team | Fot. orlenteam.pl

Motocykliści Orlen Team zakończyli kolejny sezon startów w rajdach terenowych z dwoma tytułami mistrzowskimi: Jakub Przygoński zajął drugie, a Jacek Czachor trzecie miejsce w Mistrzostwach Świata FIM. Rewelacyjny wynik jest efektem ciężkiej całosezonowej pracy oraz dobrych rezultatów osiągniętych w sześciu kolejnych eliminacjach. Mistrzem świata został Francuz Cyril Despres.

Dziś został rozegrany końcowy etap Shamrock Rallye du Maroc, zamykający sezon.

- Ostatni odcinek został poprowadzony po kamienistej ścieżce - komentował Jakub Przygoński. - Poza trasą leżały wielkie głazy, po których nie dało się jechać. Zaliczyliśmy dwa przejazdy przez wysokie góry z bardzo ostrymi zjazdami. Końcówka etapu była bardzo szybka, jechaliśmy zachowawczo żeby nie popełnić błędu oraz nie zniszczyć sprzętu. Jesteśmy po sześciu eliminacjach Mistrzostw Świata, to około 40 dni zawodów. Sezon był bardzo długi i stosunkowo ciężki. Wielkie podziękowania dla Wojtka i Zbyszka - naszych mechaników, którzy przez cały sezon dbali o sprawność techniczną motocykli. Bardzo się cieszę z mojego drugiego miejsca w Mistrzostwach Świata oraz trzeciej pozycji Jacka. Dwóch zawodników Orlen Team jest ponownie na podium. To pozwala optymistycznie myśleć o Dakarze.

Tytuł Jacka Czachora był niepewny do końca rywalizacji. Przewaga, jaką kapitan Orlen Team wypracował podczas zawodów nad kolejnym zawodnikiem w stawce, była niewielka. Czachor musiał pojechać szybciej niż przeciwnik by stanąć na podium. Udało się, zaowocowało doświadczenie oraz właściwa taktyka jazdy.

- Pilnowaliśmy dziś pozycji. Dojechaliśmy bez żadnych problemów do mety - mówił Jacek Czachor. - Zawodnik, który był za mną, wyprzedził mnie na trasie. Musiałem trzymać do niego niewielki dystans. Wiedziałem, że mam tylko 10 minut przewagi i muszę ją utrzymać. Bardzo dłuży się trasa kiedy wiesz, że nie możesz popełnić żadnego błędu. Jednak udało się. Bardzo jestem zadowolony z osiągniętego w tym roku wyniku. Dziękuję naszemu sponsorowi, firmie PKN Orlen za to, że mogliśmy startować we wszystkich rajdach w tym sezonie. Zarówno ja, jak i Kuba jesteśmy na pudle, nie udało nam się jedynie wyprzedzić bezkonkurencyjnego Cyrila Despresa.

Również Marek Dąbrowski miał powody do radości na mecie rajdu. Tempo, które utrzymał przez cały rajd, jest imponujące w szczególności w kontekście niedawno przeprowadzonej operacji kontuzjowanego barku.

- Dzień upłynął pod znakiem obrony tytułów. Wszyscy byliśmy podenerwowani - powiedział Marek Dąbrowski. - Sytuacja Jacka była dość niepewna i dużo mogło się zmienić. Udało się, dwóch zawodników Orlen Team jest na podium i jest to wielki sukces. Ja osobiście mam wielką satysfakcję zarówno z miejsc zajętych przez moich kolegów jak i formy, do której doszedłem podczas dwóch ostatnich rajdów w tym sezonie w zaledwie cztery miesiące po operacji. Cieszę się wróciłem do jazdy. Zająłem 11 miejsce w tych zawodach i znaczy to dla mnie bardzo wiele.

Przed zawodnikami Orlen Team dwa miesiące przygotowań, a następnie start w jednej z najtrudniejszych imprez motoryzacyjnych świata - Rajdzie Dakar rozgrywanym po raz drugi na terenie Ameryki Południowej (Argentyna - Chile) w dniach 2 - 16 stycznia 2010.

Orlen Team | Fot. orlenteam.pl