Dakar 2018 - Rajd Dakar: Mówią po 12 etapie

czw, 18 stycznia 2018 godz. 20:10:35 skomentuj rajdy terenowe
Tagi: dakar

Nasser Al-Attiyah

NASSER AL-ATTIYAH: - W drugiej części odcinka cisnęliśmy, ale po to, aby utrzymać trzecie miejsce w generalce. Dzień zakończyliśmy z dwiema przebitymi oponami. Myślę, że straciliśmy około czterech minut. Nie było łatwo. Bernhard wykonał dobrą pracę. Zostały jeszcze dwa dni i zobaczymy, co będziemy mogli zrobić. Jest kilka minut między nami i wszystko jest możliwe.

Nasser Al-Attiyah

KUBA PRZYGOŃSKI: - Kolejny długi i ciężki dzień za nami. Początek odcinka jechaliśmy wyschniętymi rzekami z niebezpiecznymi kamieniami, gdzie istotna była precyzyjna nawigacja. Potem mieliśmy łatwiejsze odcinki szutrowe, na których jednak zaliczyliśmy nieprzyjemną przygodę. Na długiej prostej, jadąc 180 km/h, w wyniku błędu w roadbooku przegapiliśmy zakręt o 90 stopni. Nie zdołałem wyhamować i spadliśmy z pięciometrowej półki. Trochę straciliśmy, chwilę zajął nam powrót na trasę, ale wykorzystaliśmy chyba całe nasze szczęście, bo samochód był cały i mogliśmy jechać dalej. Po dwunastu dniach ścigania wszyscy jesteśmy już bardzo zmęczeni i szczególnie odczuwamy niedobór snu. Zostały nam jednak tylko dwa dni i musimy to przetrwać, a zwłaszcza jutrzejszy, ponad 900-kilometrowy etap, na którym może się dużo wydarzyć.

Kuba Przygoński

STEPHANE PETERHANSEL: - Myślę, że to już koniec. Z pewnością będziemy pilnowali drugiego miejsca i dlatego kontrolowaliśmy dzisiaj stratę do Nassera. Pojechaliśmy dobry etap. Było pięknie w małych kanionach. Trasa przypominała trochę WRC, ale drogi były czyste i fajne do jazdy. Oczywiście nigdy nie wiadomo, czy zajmiemy drugie miejsce. Trzymam kciuki za siebie, ale również za Carlosa, wszystko może się zdarzyć, to jest motorsport. Drugie miejsce jest dobre, po tak dużym uszkodzeniu samochodu na etapie maratońskim. Straciliśmy około godziny i 45 minut, więc powrót na drugie miejsce jest ok.

Stephane Peterhansel

BERNHARD TEN BRINKE: - Bądźmy szczerzy, nie jechaliśmy zbyt wolno, zaliczyliśmy dobry etap. Niestety popsuł się sensor i odcięło silnik. Wiedziałem jednak co to jest, wskoczyłem pod samochód i usunąłem go. To kosztowało nas jakieś półtorej minuty. To się może zdarzyć, ale to nie problem. Nie wiem co zrobił Nasser, ale był trochę szybszy. Celem nie było pokonanie Nassera. Chcieliśmy się dobrze bawić i nie stracić zbyt wiele. Myślę, że wykonaliśmy to dobrze. Otwierając odcinek, spójrzcie na wynik, który uzyskaliśmy: Uważam, że Michel wykonał bardzo dobrą robotę. Jechałem dobrze, jesteśmy zadowoleni, ale to pierwszy raz, kiedy z Michelem otwieraliśmy trasę.

Bernhard ten Brinke

CARLOS SAINZ: - Znów mieliśmy trudny etap. Przebiliśmy oponę, potem pojawiły się problemy ze skrzynią biegów, ale wszystko jest w porządku, ponieważ ukończyliśmy etap. Pod koniec utknęliśmy na trzecim biegu. Zostały jeszcze dwa dni.

Carlos Sainz

FEDERICO VILLAGRA: - Zostały jeszcze dwa etapy. Prowadziliśmy wczoraj, ale dzisiaj mieliśmy trudny dzień, więc ułożyło się tak, jakbyśmy zaczynali rajd od nowa. Nie denerwuję się. Jechaliśmy naszą prędkością, ale mieliśmy problemy mechaniczne i musieliśmy się zatrzymać. Nie ma presji. Kiedy zaczynałem tu trzy lata temu, nie sądziłem, że będę walczył w czołówce, ponieważ nigdy w życiu nie jeździłem ciężarówkami, a wygląda na to, że wszystko idzie dobrze.

Federico Villagra | Fot. DPPI

 

Partner Strategiczny Rajdu Dakar