Rajd Maroka: Mówią po prologu

czw, 5 października 2017 godz. 19:21:27 skomentuj rajdy terenowe
Tagi: rafał sonik

Rafał Sonik

RAFAŁ SONIK: -  Taka historia zobowiązuje. Dlatego już na prologu starałem się zaznaczyć, że nie oddam podium Pucharu Świata. Trzeci czas to dobry początek rywalizacji. Zwłaszcza, że nawigacja nie grała dziś zbyt wielkiej roli. Trasa zachęcała raczej, by dokręcać gaz i przyhamować tylko w kilku kluczowych momentach. Dlatego różnice między nami są nieznaczne. Odczuwałem tylko delikatny dyskomfort w kostce złamanej podczas Desafio Ruta 40. Niewielki, ale zobaczymy, jak staw skokowy zareaguje na trudy jutrzejszego etapu, liczącego ponad 800 km.

Kuba Przygoński

KUBA PRZYGOŃSKI: - Prolog, choć był krótki, to wcale nie taki łatwy. Dużo potencjalnie niebezpiecznych miejsc. Jechaliśmy zboczem góry z przepaściami po jednej stronie. Dziury i przepusty wymagały nieustannej czujności. Ogólnie jechało się nam dobrze, utrzymywaliśmy dobre tempo. Popełniliśmy tylko jeden błąd i musieliśmy wrócić na trasę, przez co straciliśmy trochę czasu. Jesteśmy zadowoleni z wyniku, szczególnie przy tak mocnej stawce. Jutro najdłuższy etap z bardzo długimi dojazdówkami po terenie, po którym jeszcze nie jeździłem.

MACIEJ GIEMZA: - Prolog był dość niebezpieczny i śliski. Dużo kamieni i niewidocznych zakrętów za wzniesieniami. Po kilku pierwszych zakrętach stwierdziłem, że do próby trzeba podejść bardzo spokojnie, żeby nie stracić dużo na samym początku. Jutro 800 km, czyli zapowiada się długi dzień.