Dakar 2018 - Rodzinne szaleństwo na punkcie Dakaru

czw, 18 stycznia 2018 godz. 10:31:37 skomentuj rajdy terenowe

Pablo-Luis Novara | fot. ASO

Pablo-Luis Novara zalicza swój drugi Rajd Dakar. Tym razem ma nadzieję, że dojedzie do mety. Podobnie, jak w przypadku wielu innych zawodników, mocno wspiera go cała rodzina.

Argentyńczyk startuje na quadzie Can-Am Renegade 800 R. Po jedenastu etapach zajmuje dwudzieste miejsce.

Otuchy dodaje mu też fakt, że w tej części rajdu jedzie już przed swoimi kibicami i rodziną.

Wcześniej Rajd Dakar oglądał tylko w telewizji. Przeniesienie imprezy do Ameryki Południowej zasiało w nim chęć uczestnictwa w maratonie.

Zadebiutował w zeszłym roku, ale odpadł na trzecim etapie. Teraz, gdy pokonał już Fiambalę, marzenie rolnika z Santa Fe może ziścić się już za niespełna trzy dni.

- To wyjątkowe doświadczenie i mam to szczęście, że mam możliwość udziału w tym rajdzie - komentował Novara. - Byłem bardzo podekscytowany rozpoczęciem tego rajdu. Z perspektywy sportowej, najlepsza część rajdu była dla mnie w Boliwii, ale tam również sporo wycierpiałem, szczególnie na etapie do Uyuni, kiedy miałem problemy spowodowane pogodą.

- Teraz cieszę się argentyńskimi odcinkami, ponieważ uwielbiam wszystko co wiąże się z moim krajem - dodał.

Na trasie kibicuje mu rodzina, która również szaleje na punkcie Dakaru.

- Zostawiłem ich w Peru, a wczoraj dołączyli do mnie podczas argentyńskiej części rajdu - opowiadał. - Dają mi motywację, abym dotarł do Cordoby.

Na etapach kibicuje mu żona, wraz z córkami Sofią i Ferellą, a także młodym Valentino.

- Ten mały, to przyszłość. To już jego drugi Dakar - żartuje. - Ma w domu małego elektrycznego quada.

fot. ASO
 

Partner Strategiczny Rajdu Dakar