Dakar Rally 2019 - Romie brakowało wsparcia

pon, 21 stycznia 2019 godz. 14:53:52 skomentuj rajdy terenowe
Tagi: dakar, nani roma

Nani Roma

Nani Roma wierzy, że miałby większe szanse na zwycięstwo w Rajdzie Dakar 2019, gdyby mógł bardziej liczyć na pomoc kolegów z zespołu X-Raid, tak jak było to w przypadku Nassera Al-Attiyaha i Toyoty.

Roma ukończył tegoroczny rajd na drugim miejscu, zdobywając pierwsze podium od czasu zwycięstwa w 2014 roku. Stracił jednak do zwycięzcy - Al-Attiyaha 46 minut.

Mówiąc o swoim występie, Hiszpan jest zadowolony z osiągów, ale trochę rozczarowany faktem, że żaden z kolegów z X-Raidu (Yazeed Al-Rajhi, Kuba Przygoński i Boris Garafulic), z grupy zawodników korzystających z Mini 4x4, nie był wyznaczony do przewożenia dla niego zapasowych części i nie pełnił funkcji woziwody.

Z drugiej strony Nasser Al-Attiyah miał wsparcie od Giniela de Villiersa i Bernharda ten Brinke.

- Trzeba było ryzykować więcej pod każdym względem - mówił Roma. - Nasser jechał z małą ilością części, za sobą bowiem zawsze miał dwa samochody z potrzebnymi rzeczami.

- W moim zespole byłem sam, ponieważ nie pracowaliśmy jako jedna ekipa w przeciwieństwie do grupy jadącej buggy. Dlatego musieliśmy wozić więcej części – kontynuował.

- Przez wiele dni startowałem z trzema kołami zapasowymi, ponieważ nie wiedziałem czy samochody jadące za mną zatrzymają się czy nie. Byliśmy sami, wiedziałem jednak o tym, więc nie mogę narzekać. Waga ma duży wpływ, kiedy chcesz ryzykować, ale  z perspektywy czasu zawsze jesteśmy mądrzejsi. Nie zmienimy tego, możemy być zadowoleni i dumni z wyniku – uznał.
 

Partner Strategiczny Rajdu Dakar