Spłonęło buggy Schlessera
Drugie buggy zespołu Jean-Louisa Schlessera - Schlesser Original X824, doszczętnie spłonęło w wypadku na 26 kilometrze wczorajszego odcinka specjalnego Rallye OilLibya Tunisie. Pilot Francoisa Lethiera, Jean-Marie Lurquin doznał poważnych oparzeń dłoni, przedramion i pleców.
- Startowaliśmy minutę za Lethierem - opowiadał Eric Vigouroux. - Na prawym zakręcie kończącym długą prostą, buggy pojechało za szybko, przewróciło się i zaczęło płonąć. Pilot, który nie mógł wysiąść z samochodu, doznał poważnych oparzeń. Zostaliśmy z nimi, aż nadleciał śmigłowiec. Lulu był przytomny i wyjaśniał nam, co się stało. Francois był zszokowany, ale nie doznał żadnych obrażeń. Po czymś takim trudno było wrócić na oes. Drugi rok z rzędu jako pierwsi przyjechaliśmy na miejsce ciężkiego wypadku.
Śmigłowiec zabrał Jean-Marie Lurquina do Gafsy, a stamtąd wojskowym helikopterem przewieziono Belga z Liege do szpitala Benarous na przedmieściach Tunisu. Syn Jean-Mariego, Fabian Lurquin, pilot Maurizio Traglio, towarzyszył ojcu. Załoga Pathfindera wycofała się z rajdu.
Fot. NPO