Udany etap Orlenowców

sob, 27 czerwca 2009 godz. 07:35:46 skomentuj rajdy terenowe

Kuba Przygoński | Fot. orlenteam.plTrzeci etap Rally dos Sertoes był bardzo udany dla motocyklistów Orlen Team - Jakub Przygoński dojechał do mety jako trzeci, Jacek Czachor był ósmy. Obaj Polacy awansowali w klasyfikacji generalnej - Czachor przesunął się na siódmą, a Przygoński - pomimo nieukończenia etapu do Santa Helena - na dwudziestą piątą pozycję.

- To był bardzo udany dzień - komentował Jacek Czachor. - Na trasie było dużo mostków, ale jechałem pewnie i zdecydowanie. Nie wpadłem w żadną pułapkę, dobrze pracowałem z nawigacją. Nie obawiam się trudnej trasy, ale dużej liczby kilometrów, która pozostała nam do przebycia. Pozostało nam jeszcze siedem dni rajdu. Nie przypuszczaliśmy, że tak wcześnie wymienimy dwa nowe silniki w motocyklach, mam nadzieję, że wytrzymają do końca i jeśli dojadę do mety, będę bardzo szczęśliwy. Podobne problemy mają inni zawodnicy. Dzisiaj odpadło trzech moich rywali z czołówki mistrzostw świata, a był to dopiero trzeci dzień rajdu. Będę musiał bardzo rozsądnie jechać do mety w Natalu.

Jacek Czachor / Fot. orlenteam.pl

Dzisiejszy odcinek był szczególnie korzystny dla Jakuba Przygońskiego, który od początku rajdu zmagał się z różnymi trudnościami.

- W końcu udało mi się przełamać tę złą passę - relacjonowa Przygoński. - Dzisiaj poszło mi bardzo dobrze, przez 150 kilometrów jechałem na drugiej pozycji. Udało mi się pojechać bez większych błędów, szybko wyprzedzałem kolejnych zawodników. Jadąc drugi na trasie, musiałem dobrze nawigować. Generalnie jestem z siebie bardzo zadowolony. Kolejną noc mechanicy Orlen Team naprawiali mój motocykl, który był poważnie uszkodzony. Rano moja maszyna była jak nowa i mogłem podjąć walkę. Mam nadzieję, że nie czeka nas więcej niemiłych niespodzianek, nie mam już siły na podobne przygody. Pozostało siedem dni rajdu, które teraz będę musiał przejechać bezbłędnie.