Silk Way Rally 2013 - W deszczu po autostradzie

sob, 6 lipca 2013 godz. 18:38:43 skomentuj rajdy terenowe

Małysz/Marton | Fot. silkwayrally.ruUczestnicy Silk Way Rally zaliczyli pierwszy etap z Moskwy do Tambowa, w deszczu przejeżdżając autostradą 452 kilometry. Jutro rozpocznie się rywalizacja na odcinkach specjalnych. Pierwszy, 199-kilometrowy oes wytyczono na twardej i suchej nawierzchni. Druga próba mierząca 174 km, prowadzi po piasku. Na trasie pojawią się pierwsze wydmy.

- Samochód jest zupełnie inny niż poprzedni - mówi Marek Dąbrowski z ORLEN Team. - Musimy jeszcze dostosować obroty i wszystko dobrze zaprogramować. Jesteśmy bardzo zadowoleni z testowego przejazdu, chociaż dzisiaj mocno dała się we znaki pogoda, padał ulewny deszcz, a ponieważ budowa rajdówki jest dość specyficzna, to woda przedostała się nam do środka. Przez to poczuliśmy się jak na motocyklach!

- Pierwszy etap składał się wyłącznie z dojazdówki po autostradzie, co pozwoliło mi doregulować kilka rzeczy w aucie, drobiazgów, aczkolwiek ważnych, jak chociażby pasy bezpieczeństwa. Prawdziwa walka i sprawdzian zaczną się jutro - dodał Jacek Czachor.

- Mamy za sobą prawie 500 kilometrów jazdy po autostradzie - komentował Adam Małysz. - Obecnie przygotowujemy samochody na biwaku nad jeziorem i czekamy na jutrzejszą rywalizację. Chcemy powalczyć z najlepszymi, chociaż zdajemy sobie sprawę z trudności i długości tego rajdu. Silk Way Rally jest nieobliczalny, więc musimy być maksymalnie skoncentrowani, aby nie dać się pokonać przeszkodom na trasie.

Dąbrowski/Czachor | Fot. ORLEN Team

Fot. silkwayrally.ru / ORLEN Team