Hungarian Baja 2017 - Wypowiedzi przed Hungarian Baja

śro, 9 sierpnia 2017 godz. 17:25:25 skomentuj rajdy terenowe

Kuba Przygoński

KUBA PRZYGOŃSKI: - Rajd na Węgrzech, podobnie jak ten w Hiszpanii, będę jechał po raz pierwszy. Po Baja Spain wiem, że błędy debiutanta są nieuniknione, ale już od startu będę ostro rywalizował z zawodnikami, którzy brali udział w Hungarian Baja po kilka razy. Na fotel pilota wraca Tom, stawiamy na jeszcze lepsze poznanie możliwości nowego Mini, zdobycie doświadczeń i trening przed rajdem Dakar. Będziemy walczyć o czołowe miejsca

Marcin ŁukaszewskiMARCIN ŁUKASZEWSKI: - Hungarian Baja to dla nas praktycznie nowy rajd. Wprawdzie startowaliśmy tutaj w ubiegłym roku, ale przejechaliśmy tylko prolog, bo na drugim odcinku specjalnym zakończyliśmy rywalizację. Mimo wszystko dobrze wspominamy ten start, bo wygraliśmy tutaj swój pierwszy odcinek specjalny w Pucharze Świata. Węgierskie trasy zawsze są szybkie, z ciekawymi leśnymi partiami, więc fani motorsportu mają co oglądać. Stawka jest silna, ale  to dobrze bo fajnie jest startować  z najlepszymi takimi jak Nasser Al Attiyah czy Mikko Hirvonen. Jedziemy swoje i chcemy walczyć o najwyższe lokaty - tego można być pewnym.

MAGDALENA DUHANIK: - Węgierskie rajdy są dla nas zawsze ciekawe i bardzo lubimy tutaj jeździć. Zwykle jest tutaj sporo kibiców, bo trasy są organizowane na normalnych drogach. Przed nami ciekawa rywalizacja ze światową czołówką, więc jak zwykle damy z siebie wszystko. Trzymajcie kciuki.

Aron DomżałaARON DOMŻAŁA: - Chcemy być na podium, ale jedziemy na Węgry żeby walczyć o zwycięstwo. Ostatnie dwa rajdy były być może pechowe, ale wynieśliśmy z nich sporo doświadczenia, które teraz z pewnością wykorzystamy. Zwłaszcza, że będzie z kim walczyć. Marcin Łukaszewski i Magdalena Duhanik-Persson znają węgierski rajd, jak mało kto, więc na pewno powalczą o miejsca w czołówce. Przyjedzie też Tomasz Piec i Daniel Dymurski. Najciekawszy ze sportowego punktu widzenia będzie jednak start Conrada Rautenbacha w Mini, który ma za sobą spore doświadczenia w WRC. To może być kolejny, silny rywal z rajdów płaskich, jak Hirvonen, czy Prokop. Pod względem specyfiki terenu jest to podobny rajd do Baja Poland. Są tu jednak trochę twardsze trasy z mniejszą ilością piasku. W wielu miejscach są jednak ukryte niebezpieczne doły. W ubiegłym roku, kilku z nich nie zauważyliśmy i muszę przyznać, że bolało... To moje najmocniejsze wspomnienie z Węgier. W tym roku mam zamiar wywieźć nieco lepsze.